Ewa i Mateusz
Na plener Ewy i Mateusza musieliśmy trochę poczekać. Czasem logistyka, kilometry i codzienne sprawy sprawiają, że nie wszystko udaje się zrobić dokładnie wtedy, kiedy byśmy chcieli. Ale w końcu się udało.
Ewa i Mateusz pojawili się w Trójmieście, a my zrealizowaliśmy ich wymarzoną sesję nad morzem.
Choć pogoda tego dnia potrafiła zaskakiwać i co chwilę pokazywała inną twarz, udało nam się nawet na kilka minut wywołać słońce zza chmur.
A na sam koniec… para młoda weszła do wody.
I chyba właśnie takie momenty lubimy najbardziej — trochę spontaniczności, trochę przygody i dużo emocji, które zostają na zdjęciach.

























Komentarze