Sara i Daniel
Kiedy w Ameryce świętowano 4 lipca, u nas, w Polsce, a dokładnie w Starej Szkole – sali weselnej w Mościskach, Sara i Daniel powiedzieli sobie podczas plenerowej ceremonii w ogrodzie swoje wymarzone „TAK”. Ten dzień rozpoczął się pod ciemnymi chmurami, które nie zapowiadały niczego dobrego. Jednak z każdą godziną niebo stawało się coraz jaśniejsze, a tuż przed samą ceremonią zza chmur wyszło przepiękne słońce. Trudno było o piękniejszy moment – bez wątpienia Młoda Para zasłużyła na taką pogodę. Od tej chwili wszystko było dokładnie takie, jak powinno. Słońce, kolory, uśmiechy i mnóstwo wzruszeń stworzyły wyjątkową atmosferę, którą czuło się na każdym kroku. Po ceremonii przenieśliśmy się na salę, gdzie na gości czekał uroczysty toast, a chwilę później – pierwszy taniec. Co ciekawe, odbył się jeszcze przed obiadem, co było świetnym rozpoczęciem dalszego świętowania. Wesele do białego rana – i to jakie! Nie wiemy, co było w tym obiedzie, ale wyglądało na to, że dodał wszystkim...










