Marta i Mariusz
Martę i Mariusza poznaliśmy już parę lat temu – wtedy spotkaliśmy się podczas wesela, które mieliśmy przyjemność fotografować. Tym razem przyszedł czas na ich wielki dzień i ich własną historię. Jak to zazwyczaj bywa w domach podczas przygotowań, pojawia się trochę stresu, rozgardiaszu i nerwowego sprawdzania, czy na pewno wszystko jest na swoim miejscu. U Marty i Mariusza było jednak zupełnie inaczej. Zamiast chaosu – spokój, opanowanie i ogromny luz. Wszystko działo się swoim tempem, a atmosfera od samego początku była naprawdę wyjątkowa. Później przyszedł czas na ceremonię w kościele, podczas której bardzo ważną rolę odegrała ich córeczka, Oliwka. I nie był to dla niej zwyczajny dzień – właśnie tego dnia obchodziła swoje 10. urodziny! Oliwko, jeszcze raz wszystkiego najlepszego! Oliwka miała tego dnia naprawdę sporo zadań. To właśnie ona prowadziła Martę do ołtarza, później czytała podczas mszy, a na koniec podała rodzicom obrączki. Trudno wyobrazić sobie piękniejsz...










