Kasia i Piotr
Jeszcze kilka dni wcześniej prognozy pogody nie napawały optymizmem – zapowiadano przelotne opady i kapryśną aurę. Natura miała tego dnia spłatać figla, ale chyba Młoda Para - Kasia i Piotr naprawdę na to szczęście zasłużyli. Zamiast deszczowych chmur pojawiło się piękne słońce, błękitne niebo i idealna pogoda, która towarzyszyła nam przez cały dzień. Prawdziwa magia rozpoczęła się jednak po zmroku. Gdy zapadł wieczór, wszyscy goście zostali zaproszeni na zewnątrz, gdzie czekała jedna z najbardziej wyczekiwanych atrakcji wesela – słodki tort. W otoczeniu nastrojowych girland świetlnych Kasia i Piotr stanęli pośród gości, którzy utworzyli wokół nich świetlisty krąg, trzymając w dłoniach zimne ognie. Migoczące iskry rozświetlały noc, tworząc niezwykle romantyczną atmosferę. Chwilę później przed Parą Młodą pojawił się elegancki tort, a wraz z nim rozpoczął się prawdziwy spektakl światła. Fontanny iskier i wiatraki wystrzeliły wokół rozświetlając nocne niebo tysiącami błyszczących ...










